Blog > Komentarze do wpisu
#3. Jaki LOS spotkał żonę Pająka?

W życiorysie zamieszczonym w rozdziale A4, monografii [1/4], „Jan Pająk” niewiele mówi o swoim życiu „rodzinnym”. Jest to o tyle dziwne, ponieważ cała monografia pisana jest w duchu emocjonalnego otwarcia się autora w stronę czytelnika, a szereg wydarzeń ze swojego życia przedstawił szczegółowo „od podszewki”.

We wspomnianym życiorysie, na który autor poświęcił aż kilkadziesiąt stron, ani razu nie wspomina on, że miał żonę w Polsce. Możliwe, że jest to wstydliwy fragment z życiorysu Pająka, i nie chodzi tu o wchodzenie z buciorami do cudzej sypialni.

Temat ten może być intrygujący w kontekście mojej hipotezy, że „Jan Pająk” może być sobowtórem dr Pająka (patrz wpis #2).

Jedyną przesłanką, wskazującą, że dr Pająk był żonaty stanowi kilkakrotnie powtórzona wzmianka o TEŚCIACH. Informacja taka pojawia się w bibliotecznym egzemplarzu „Eksplozja UFO...”  z roku  1996, a także w monografii [1/3] oraz monografii [1/4].

Z zamieszczonych dalej fragmentów „prac” „Jana Pająka” wynika, że teść zamienił się w byłego teścia przed rokiem 1998. Nie wiadomo jak do tego doszło: czy zmarł teść, czy miał miejsce rozwód, czy też żonę uprowadzili UFOnauci...

Obecna żona „Jana Pająka” (patrz http://energia.sl.pl/pajak_jan.htm), nie jest Polką i nie pochodzi z okolicy „Świebodzic”. A to już mniej istotny temat.

 

Z bibliotecznego egzemplarza monografii:
Jan Pająk, „Eksplozja UFO w Nowej Zelandii 1178 AD która obróciła Ziemię”, wydanie trzecie z roku 1996, strona 225:

Jednej pogodnej jesiennej niedzieli w 1974 roku wybrałem się na grzyby autobusem ze zakładu moich teściów. Pojechaliśmy w lasy z okolicy Świebodzic. Autobus stanął na leśnym dukcie w całkowicie nieznanym mi miejscu, wszyscy więc rozproszyliśmy się po okolicy w poszukiwaniu grzybów. Dla lepszego efektu pozostawiłem teściów we wysokim lesie, sam zaś wybrałem się do pobliskiego młodnika. Kiedy przybyłem na niewielką polankę uwagę moją zwróciła ogromna kupa szklistej galarety.

 

Z tomu 1 monografii [1/4] z roku 2004
Rozdział A4. Historia mojego życia a więc i historia niniejszej monografii.

Kolejnym spotkaniem z nieznanym, jakie również znacząco wstrząsnęło moim światopoglądem, było opisywane w podrozdziale O7.4 natknięcie się na ogromną kupę "anielskich włosów", mające miejsce w 1974 roku (czyli tuż po moim doktoracie). Zbierałem wówczas grzyby z teściami niedaleko Świebodzic, napotykając w zagajniku ogromną kupę owej trzęsącej się galarety podobnej do wieprzowych "zimnych nóżek". Kupa była ogromna - około 3 metrów wysoka. Jej objętość wielokrotnie przekraczała wielkość słonia, tj. największego stworzenia lądowego, które mogłoby wędrować po naszych lasach, aby pozostawić za sobą taką kupę galarety w niedostępnych gąszczach zagajnika.

Z tomu 12 monografii [1/4] z roku 2004
O5.4. Substancje porzucane lub gubione przez UFO

Jednej pogodnej jesiennej niedzieli w 1974 roku wybrałem się na grzyby autobusem z zakładu mojego byłego teścia. Pojechaliśmy w lasy z okolic Świebodzic. Autobus stanął na leśnym dukcie w całkowicie nieznanym mi miejscu. Wszyscy więc rozproszyliśmy się po okolicy w poszukiwaniu grzybów. Dla lepszego efektu pozostawiłem teściów w wysokim lesie, sam zaś wybrałem się do pobliskiego młodnika. Kiedy przybyłem na niewielką polankę, moją uwagę zwróciła ogromna kupa szklistej galarety.

 

Z tomu 7 monografii [1/3] z roku 1998
P2.4. Substancje porzucane lub gubione przez UFO

Jednej pogodnej jesiennej niedzieli w 1974 roku wybrałem się na grzyby autobusem z zakładu mojego byłego teścia. Pojechaliśmy w lasy z okolic Świebodzic. Autobus stanął na leśnym dukcie w całkowicie nieznanym mi miejscu, wszyscy więc rozproszyliśmy się po okolicy w poszukiwaniu grzybów. Dla lepszego efektu pozostawiłem teściów w wysokim lesie, sam zaś wybrałem się do pobliskiego młodnika. Kiedy przybyłem na niewielką polankę uwagę moją zwróciła ogromna kupa szklistej galarety.

 

piątek, 12 stycznia 2007, totalizator2006

Polecane wpisy

  • #2A. List otwarty.

       totalizator2006@gazeta.pl                      

  • #2B. List otwarty - ciąg dalszy.

     Zagłębiając się w przeszłość, dotarłem do trzech prac opublikowanych w polskich czasopismach: Pająk J. Teoria rozwoju napędów. Astronautyka, 5: 16-21, 197

  • #1. Cel tego bloga.

    Blog ten poświęcony jest „filozofii” Totalizmu oraz twórcy tej filozofii „Janowi Pająkowi”. Z Totalizmem zetknąłem się po raz pierwszy n